
Do 9 roku życia w ogóle nie chodziłem. W perspektywie miałam wózek inwalidzki. Lekarze nie byli w stanie mi pomóc. Pomógł mi upór i dobrzy ludzie, których spotkałem na swojej drodze. Teraz jestem sportowcem, biegaczem…. Biorę udział w zawodach organizowanych na terenie całego kraju i zagranicą. Biegając o kulach pokonałem już ponad 15 tysięcy kilometrów, zdobyłem ponad 250 pucharów, wiele medali i dyplomów. I to na pewno nie jest koniec. Sport stał się moją pasją, moim sposobem na życie. Gdyby nie on, mógłbym się stoczyć na dno.
Biega, choć cierpi na porażenie mózgowe i jego nogi są prawie całkowicie niepełnosprawne. Wytrwale i z zaangażowaniem trenuje, choć inni wytykają go palcami. Bierze udział w zawodach, choć nie ma dla niego kategorii w żadnym biegu. Wygrywa, choć nie ma konkurentów - ściga się więc sam ze sobą, z czasem, z własnymi słabościami. Zbyszek Stefaniak jest żywym dowodem na to, że czasem warto robić coś „pod wiatr” dla własnej satysfakcji i radości. Może być przykładem dla wielu, którzy dzięki niewielkiej przychylności losu mogą wybrać kule zamiast wózka. Oczywiście nie wszyscy rozumieją jego pasję, dziwią się, że zamiast spokojnego życia w domu wybiera sport, wysiłek i zmęczenie. Jego pogoda ducha sprawia jednak, że przestaje uchodzić za dziwaka.

Zwykle na zawodach przypisywany jest do kategorii sprawnych inaczej, nie ma bowiem innych chcących spróbować swych sił w biegu o kulach. Marzy jednak o sporcie zawodniczym, o bieżni, rywalizacji, o mistrzostwach. Dzięki swoim startom zwiedza też świat. W swym domu mieszczącym się we wsi Gąsiorów, położonej niedaleko Łęczycy, jest praktycznie gościem. Jeśli tylko wie o jakiś zawodach dla niepełnosprawnych, w kraju czy za granicą, dzwoni do organizatorów z pytaniem, czy będzie mógł wystartować. Na każdą taką pozytywną odpowiedź reaguje tak samo – pakuje kilka potrzebnych rzeczy i stawia się na zawodach. Kiedy wraca do domu, przywozi ze sobą kolejny puchar, medal lub dyplom. To cieszy, najważniejsza jest jednak świadomość, że robi w swoim życiu to, co kocha…, że jest sportowcem.