Wierzę, że naszym życiem rządzi przypadek. Przypadkowy był mój wypadek, przypadkowo spotkałem Marka Kamińskiego i przypadkowo stałem się towarzyszem wypraw naszego sławnego podróżnika. Ale każde z tych wydarzeń, już nie przypadkowo, wpłynęło na mnie, na mój sposób widzenia świata. Jestem przekonany, że wszystkie zdarzenia, zarówno te dobre, jak i te złe wzbogacają nas. Dlatego cenię sobie odkrywanie świata poprzez bezpośrednie doświadczenie. Dzięki skrajnie ekstremalnym wyprawom zaspokoiłem głód poznania świata natury. Teraz przyszedł czas na wyprawy w świat kultury. Nie interesuje mnie jednak zwiedzanie miast, muzeów, galerii. Moim celem stało się poznanie człowieka. Wiem, że każdy człowiek jest czymś wyjątkowym i mam świadomość, że wyprawa w głąb świata ludzi może trwać w nieskończoność, ale wierzę, że poznając innych lepiej poznam samego siebie.
Jasiek jest wzorem do naśladowania nie tylko dla osób niepełnosprawnych. A to dzięki wyprawom z Markiem Kamińskim w roku 2004, podczas których jako pierwszy w historii niepełnosprawny zdobył obydwa bieguny Ziemi w ciągu jednego roku. Jednocześnie stał się najmłodszym zdobywcą bieguna.
2 lata wcześniej wszystko wywróciło się do góry nogami. Chłopiec został porażony prądem o mocy 15 tysięcy volt. Lekarzom nie udało się uratować lewego podudzia i prawego przedramienia. Jaś miał wtedy 13 lat.
Potem pojawił się pomysł wyprawy razem ze znanym podróżnikiem. Zdecydowali się na wyprawę ekstremalną – biegun północny. Przekonanie otoczenia do wiary w powodzenie wyprawy nie było sprawą łatwą. Rodziły się również wątpliwości w samych uczestnikach-bo czy łatwo jest upierać się przy swoim, gdy pomysł krytykują lekarze? Kwestią niezwykle ważną była sprzęt ortopedyczny dla Jasia, nigdy wcześniej żadna proteza nie była testowana w takich warunkach. Pomoc zaoferowało Skandynawskie Laboratorium Ortopedyczne (obecnie V!GO ). Podjęliśmy się wykonania nowoczesnej protezy, jak również zostaliśmy jej sponsorem.Dla nas jest to olbrzymia satysfakcja, iż nasza firma mogła wziąć udział w tak wzniosłym przedsięwzięciu.
Proteza Jasia to proteza modularna składająca się z wieloosiowej stopy dynamicznej z włókna węglowego, ze złączem bagnetowym i z poliuretanową wkładką kikutową oraz leja protezowego wykonanego z włókna węglowego. Podczas wyprawy byliśmy w kontakcie z Fundacją Marka Kamińskiego i nie mieliśmy żadnych sygnałów o problemach z protezą. Wręcz przeciwnie – Jasiowi szło się w niej dobrze. Po powrocie wystarczył przegląd i wymiana leja, by wyruszyć…na biegun południowy.
To, co działo i dzieje się po powrocie z wypraw, potwierdza, że projekt ten w ogromnym stopniu przyczynił się do zmiany sposobu postrzegania osób niepełnosprawnych i zrealizowany został rzeczywisty zamysł wyprawy, co ujął Marek Kamiński w swojej książce pt. „Razem na Biegun”:
„Droga, którą przejdziemy będzie drogą nie tylko dla nas. Będzie nią także dla innych. Zabierzemy tam tych, którzy są zamknięci w domach, przestali w siebie wierzyć, przestali wierzyć w świat. Ci, którzy ciągle spotykają na swojej drodze bariery. Zawsze jest pod górę, pada deszcz i wieje wiatr. Wciąż jest ciężko i nic się nie udaje. Życie się nie udaje. Może dla nich nasza droga chociaż przez chwilę będzie iskierką nadziei. A nieraz taka iskierka może człowieka rozpalić i zacznie on marzyć i myśleć, że może też spróbuje pójść na swój własny biegun”.